Zapraszamy na nasz serwer Discord!

Mountain View Zapraszamy wszystkich na nowo otworzony serwer Discord: Link

Discord służy do komunikacji głosowej lub za pomocą chatu. Z serwera można korzystać przy pomocy przeglądarki lub po ściągnięciu klienta Download

Jeśli chcecie z nami porozmawiać, o coś zapytac, lub szukacie miejsca do wspólnej komunikacji z osobami z gry piszcie do nas. W miarę potrzeb będziemy zakładać kolejne kanały. Zapraszamy!

Autor: Heniekhardkor Data: 14.08.2017

POE - przemyślenia i pytania

Tutaj rozmawiamy na ogólne tematy dotyczące Path of Exile.
Darkstorm
Posty: 2
Rejestracja: 12 gru 2017, o 00:18

POE - przemyślenia i pytania

Postautor: Darkstorm » 12 gru 2017, o 01:05

Cześć.

Do założenia tego tematu skłoniła mnie trochę złość i frustracja na tę jakże wspaniałą grę. Mianowicie zacząłem/zaczęliśmy z żoną grać w POE jakoś w maju ubiegłego roku znudzeni tym co się działo a raczej nie działo w Diablo. Za radą znajomej zaczęliśmy pykać właśnie w POE.
Muszę przyznać, że gra generalnie od razu mocno przypadła nam do gustu. Nie ma co się rozwodzić uważam, że POE bije D3 na głowę pod wieloma względami. Jest jednak jedna rzecz, która psuje moim zdaniem psuje całą przyjemność z tej gry. Są to mianowicie 2 napędzające się rzeczy:
Coś co nazywam zgon z d*py oraz tracone doświadczenie. Te dwie rzeczy zabierają całą przyjemność z gry, ponieważ od pewnego momentu nie ma już żadnego progresu. Generalnie nie grałem wcześniej na ligach. Nie lubiłem nigdy zaczynać totalnie od zera. Maksymalny poziom jaki udało mi się przez przeszło pół roku osiągnąć to 93lvl ( czy ktoś mi wyjaśni jakim cudem kolesie wbijają na nowych ligach lvl 95 w 4 dni????) Ta postać to maruder na cyklonie i kulkach z molten strike. Generalnie wydaje się spoko. Zrobiona na podstawie jakiegoś buildu znalezionego w necie. Życia ponad 6k, max ele resy więc tragedii chyba nie ma. Na atlasie dotarłem do mapek 15-16 tieru. Moby padają jak muchy, większość bossów w kilka-kilkanaście sekund a mimo utrzymywania życia na max poziomie przez większość czasu co jakiś czas zdarzają się zgony z nie wiadomo jakiej przyczyny. Po prostu postać nagle umiera. gdy wracam z powrotem na to samo miejsce nie ma tam absolutnie nic co mogło by spowodować zgon. Szczytem było gdy mojej żonie udało się zginąć na pustym ekranie. Dwukrotnie. Nie było żadnego laga. Mapka była praktycznie już wyczyszczona. Graliśmy razem i kazałem jej stanąć gdzieś dalej żeby nie straciła expa w razie zgonu bo była akurat ta fioletowa łapka do wyczyszczenia. I wyobraźcie sobie, że jej postać po prostu nagle umarła. Gdy tam poszedłem w pobliżu nie było absolutnie żadnego potwora. I nie, nie stała w zasięgu łapki. Tak jakby gra stwierdziła nagle:
"hej ubiję Cię. Nie możesz teraz wbić levela". Taka sytuacja miała miejsce dwa razy. Oczywiście podobne sytuacje podczas gry, choć tylko trochę mniej absurdalne miałem miejsce wielokrotnie. Nie wiem o co chodzi, może ktoś mądrzejszy jest mi w stanie wytłumaczyć mechanikę zgonów w tej grze? Nie mniej jest to sytuacja, która w połączeniu z traconym expem w znacznym stopniu zabiera przyjemność z rozgrywki.
Kolejna irytująca rzecz to sprawa ubijania postaci na 1 hita. Taka sytuacja miała ostatnio miejsce gdy przykładowo wlazłem do jakiejś świątyni 16 tieru i boss (albo bossy by chyba było ich paru) zdejmował mnie na 1 strzała. Uważam, że takie sytuacje są trochę przegięte. Nie powinno moim zdaniem być takiej dysproporcji, gdy przez całą mapkę leci się z palcem w nosie a nagle boss okazuje się nie do przejścia. Tu akurat D3 było moim zdaniem lepiej pomyślane.

Oglądając różne filmiki dotyczące POE usłyszałem, że ostatnie nerfy i zmiany były spowodowane tym, że gracze narzekali, że gra jest za prosta. Ale czy ktoś mi odpowie jacy to byli gracze? Ilu ich było? Czy byli to normalni ludzie czy też nerdy grające 50h na dobę? Bo może ja czegoś nie wiem o tej grze? Skąd oni mają tony exaltow na wypasiony sprzęt jakiego w życiu nie widziałem ( przez pół roku wyleciały mi dwa exalty), jak wbić 95 lvl od zera w 4 dni?


Może warto by zrobić jeszcze jeden tryb gry, gdzie nie traciło by się doświadczenia? Wtedy nerd jakby chciał grałby sobie w trudniejszym trybie a zwykły człowiek grający 2-3 godziny dziennie lub mniej grałby sobie spokojnie w trybie prostszym?

Podsumowując, uwielbiam POE, ale uwielbiać to nie znaczy bezkrytycznie wielbić. Oczywiście to twórca decyduje w jakim kierunku ma iść gra, ale uważam, że gra powinna być przyjazna dla każdego gracza a nie tylko dla ludzi grających przez całą dobę i lubujących się w w wyzwaniach dla hardcorów.

Zapraszam do wyrażania konstruktywnych opinii na ten temat. Jestem ciekaw czy inni mają podobne problemy czy to może tylko ja jestem jakiś nieogarnięty.
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
HeniekHardkor

Administrator
Posty: 1267
Rejestracja: 15 lut 2013, o 07:33
Kontaktowanie:

Re: POE - przemyślenia i pytania

Postautor: HeniekHardkor » 13 gru 2017, o 13:52

Tak na prawdę ciężko stwierdzić co powoduje u Was te zgony, ale jest kilka rzeczy które mi przychodzą do głowy, ale o tym zaraz.
Niestety gra ma troche problemu z tym żeby przekazywać informację na temat tego co się właśnie wydarzyło, więc jeśli Wam to w czymkolwiek pomoże to nie jesteście sami z tymi problemami ;)

Kilka rzeczy które powodują praktycznie natychmiastowego ripa:
- przed ostatnim patchem był to reflekt, jeśli miałeś duuużo dmg, i walnąłeś w moba z reflektem który stał poza ekranem, to momentalnie się składałeś ;) teraz troche sie to zmieniło, jest lepiej

- jeśli chodzi o breache (fioletowe łapki) to jak trafisz na takie z lighthnig dmg, czyli z żółymi pajączkami, one wypuszczają takie kule, trzeba z nich spier.... bo też leżysz w ułamku sekundy jeśli za długo w nich postoisz. Dodatkowo jeśli trafisz na bosa na którymś z breachy, on też jest w stanie Cię poskładać bardzo szybko, np taki z "lodowych" breachy i jego podmuch.
Z breachami też jest taka akcja żę jeśli stoisz poza nimi, to moby potrafią zadawać obrażenia zanim się pojawią, było to swego czasu zrobione chyba specjalnie, bo ludzi stali zawsze pare kroków poza "kółkiem" i zabiljali moby z bezpiecznej odległości.

- częste ripy z zaskoczenia są spowodowane skilem detonate dead, poniewaz jego obrazenia są proporcjonalne do tego ile życia miały zwłoki które zostały użyte. Więc np jeśli staniesz na bosie które właśnie zabiłeś, a ekran dalej jest sobie malutki śmieszny totem ze silem"detonate dead", i akurat wybierze na cel zwłoki bosa, to leżysz od razu, bez gadania;)
Detonate dead potrafią też mieć niektóre moby, więc dobrą nawykiem jest uważanie gdzie stoisz;)

To tyle z rzeczy które mi na szybko przychodzą do głowy. Może ktoś inny ma jeszcze jakieś pomysły.
Gra jest baaardzo skomplikowana pod tym względem, i nawet ja po 4 latach często zapominam o niektórych zagrożeniach...

Jeśli chodzi o dobijanie 95 w pare dni, to jest to kwestia wiedzy, czasu i umiejętnośći... i to w takiej kolejności.
Trzeba wiedzieć jak ustawiać atlas, jak rolować mapki, mieć dużo czasu, wiedzieć jaki build wybrać, czego unikać itd itd
Nie przejmujcie się tym, to nie wyścigi, wiele osób porzuca postacie w okolicach 90-93lvl i zaczyna robić następną.

Wróć do „Ogólna dyskusja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości